Od zawszę chodzę inaczej. Trochę wolniej, tak w skrócie mówiąc. Jestem rehabilitowana (niestety) i widzę, że przynosi to efekty (na szczęście). Kocham tworzyć. Nie precyzuję, bo naprawdę, używam wyobraźni do praktycznie wszystkiego. Lubię podróżować, więc gdy tylko mogę, uciekam w inny świat, najczęściej, bo najszybciej i najłatwiej, w ten książkowy wraz z mym kocurem, Lolkiem.

Nie będę kłamać, że tytuł mojej jest oryginalny. Tak samo jak tematyka – nie jest unikalna. Świdermajery są przecież wszędzie… prawda? No właśnie. Czy na pewno widział_ś ostatnio wiele naszych lokalnych dzieł sztuki? Chcę zwrócić Twoją uwagę na problem, z którymi m.in. Józefów się mierzy – masowymi spłonięciami świdermajerów. Pamiętajmy o cudach, które są tuż obok i postarajmy się o nie zadbać, jak tylko możemy.

Pracę na aukcję charytatywną wykonałam pod kierunkiem pani Marty Sygi z PMDK w Otwocku

„Świdermajerów blask”

Technika – linoryt

Wymiary z ramką 39 x 40 cm.